Przejdź do głównej zawartości

"Para w ruch" czy raczej "brak ognia"?

Przeczytałem "Parę w ruch" Terry'ego Pratchetta, i niestety, jestem zawiedziony. Przedstawiona w niej wizja stworzenia kolei parowej od podstaw w ciągu zaledwie roku jest kompletnie niewiarygodna, akcji jest w niej mało, motyw przewodni jest miałki i nudny. Finał jest absolutnie nieciekawy i... współczesny. Gendery srendery wchodzą w grę, co nie ma żadnego sensu w Świecie Dysku. Książka została zbyt unowocześniona, co wychodzi jej na złe. Poza tym zbyt wiele głównych postaci naraz jej nie służy - za wielka siła ognia, nie ma dla drużyny żadnego wyzwania tak naprawdę, główni źli są słabi i bezmyślni.

Góra 5/10. Bo mam niezły dzień. 

Komentarze